ARTYKUŁ

Czym martwią się nasze dzieci? Strach i obawy

Pomoc psychologiczna
Joanna Łukowicz-Loska

Zimne bywają kamienie, o ludziach lepiej powiedzieć, że są oziębli, albo – przeciwnie – temperamentni, energiczni. Najbliżsi bywają weseli, oschli, pogodni, rozgoryczeni, źli, mrukliwi. Zawsze jacyś… Dziecko, dzięki obserwacji dorosłych, uczy się okazywać uczucia. Jeśli czegoś mu się zabrania, złości się i głośno krzyczy. Stale uczy się nazywać uczucia, prawidłowo je rozróżniać oraz właściwie na nie reagować. Wiedzę zdobywa dzięki wychowaniu. Można mu pomóc, wysyłając prawidłowe komunikaty, czyli adekwatnie reagować na daną sytuację, a także objaśniając trudne dla niego pojęcia, którymi określamy emocje, uczucia, nastroje.

Czytaj dalej

Strach się bać

Niepokój, obawy, strach. To one nie pozwalają nam zasnąć w nocy. Szczególnie teraz nieustannie martwimy się o zdrowie najbliższych czy finanse. Choć możemy tego nie zauważać, nasze rozterki dostrzegane są przez najmłodszych i są dla nich sygnałem, że jest czego się bać. Nie chodzi o to, by dziecko nie doświadczało zmartwień w ogóle, nie każde zmartwienia jednak powinny spocząć na barkach malucha.

Warto omówić z dzieckiem: jak reagować w sytuacjach kryzysowych. Jeżeli dziecko obawia się jakiegoś konkretnego scenariusza, wspólnie wymyślcie plan działania, jaki trzeba by podjąć, gdyby się ziścił.

****

Zmartwienie trzecie: To jest straszne!

To zmartwienie można zobrazować sytuacjami związanymi z oglądaniem, słuchaniem przez dziecko wiadomości o nieszczęściach, katastrofach, epidemiach.

Sytuacja pierwsza

Franek ogląda z rodzicami serwis wiadomości. Wie, że to nie jest program dla niego, ale akurat dosiadł się i nie został wyproszony. Widzi biegających ludzi ...