ARTYKUŁ

Najlepsze są przerwy

Joanna Łukowicz-Loska

Czas, który przypada pomiędzy lekcjami, czyli tzw. przerwy, to czas, w którym dzieci się nie uczą, ale co wówczas robią? Czy przerwa to czas zaprogramowany pod dziecko? Czy to najprzyjemniejszy moment w całym dniu spędzonym w szkole? Co robi nauczyciel, by umilić dziecku ten czas? Co może zaproponować, aby uczniowie w czasie przerwy nabrali siły i zmotywowali się do kolejnej lekcji?

Czytaj dalej

Jestem uczniem, więc chcę wyjść z sali, pobiegać, zapomnieć na chwilę o nauce, zjeść dobre śniadanie, skorzystać z toalety, pogadać z kolegami, pobawić się z nimi, okazyjnie zrobić komuś psikusa, odwiedzić kolegów z innej klasy, pokazać, co interesującego mam w tornistrze. Ale częściej jest tak, że uczeń wychodzi na przerwę i nie ma pomysłu, co robić albo zostaje w klasie i jest w niej prawie sam. Przerwa mija szybko, lecz nie jest to czas, który dziecko spędza ciekawie, często samo nie wie, co mu teraz wolno. Brakuje kogoś, kto podsunie trafny pomysł, kto zaktywizuje do twórczego działania.

Sposób na przerwę

Wspólna przerwa może być najlepszym czasem spędzonym w szkole. Tylko trzeba znaleźć na nią sposób. Warto rozejrzeć się dookoła, przyjrzeć się, jak można wykorzystać przestrzeń, sprawdzić, czym dysponuje szkoła, wsłuchać się w propozycje uczniów czy rodziców, zastanowić się, czym można zainteresować innych.

Przerwa – drzwi otwarte na inną przestrzeń
Nauczyciel klas młodszych nie tyle lubi, co woli spędzać przerwy wraz z uczniami w ich sali. Jest to wygodne, g...