ARTYKUŁ

Majowa bajka niezapominajka

Edukacja polonistyczna
Klasa I
Klasa II
Klasa III
Małgorzata Swędrowska

Opowiadanie o małym Grzesiu, który miał wyjątkowy dar widzenia i słyszenia tego, co nie wszyscy potrafili dostrzec. Bajka może posłużyć jako punkt zaczepienia w rozmowie na temat szanowania przyrody, równowagi w przyrodzie, pożytecznej roli pszczół itp. W dyskusji pomocne będę również pytania dodane do artykułu.

Czytaj dalej

Do pobrania

Strumień może płynąć, szemrać, szumieć, ale nie bzyczeć. A jednak. Najbardziej wrażliwe ucho w mieście usłyszało to bzyczenie. Ucho należało do Grzesia, który jeszcze chodził do przedszkola, ale już w następnym roku miał stać się uczniem I klasy. Grześ był prawdziwym przyjacielem przyrody. I potrafił dostrzec to, czego nie widzą inni. Dzielił się swoimi spostrzeżeniami z babcią Mirą, a potem razem ogradzali teren i stawiali napis: Uwaga! Uszanuj pożyteczne mrówki! Zamień trawnik na chodnik! Albo obwiązywali jabłonkę bandażami z niepotrzebnych już nikomu zniszczonych ubrań i czekali, aż drzewko wyzdrowieje.

Tak, Grześ miał wyjątkowy dar widzenia i słyszenia tego, co nie wszyscy potrafili dostrzec. Pewnego razu więc, gdy przechadzał się z babcią w okolicy strumienia i usłyszał cichutkie bzyczenie, od razu podzielił się z nią tym odkryciem. Babcia spojrzała na strumień i błyskawicznie postawiła diagnozę: zielony strumień nie chce zamienić się w niebieski; to oczywiste – brakuje niezapominajek, a woda cichutko bzyczy, jakby kogoś przywoływała. Woda woła małe owady, które wiosną mają bardzo ważną funkcję do spełnienia – zapylają kwiaty.

...