ARTYKUŁ

Kto uwielbia „Dzieci z Bullerbyn”?

Edukacja polonistyczna
Klasa I
Klasa II
Klasa III
Anna Gadzińska-Kryjak

Szukacie sposobu na podtrzymanie zainteresowania książką i zachęcenie do czytania kolejnych stron? Połączcie przyjemne z pożytecznym i opracujcie różne zadania, które dzieci będą wykonywać „po kawałku” w trakcie zapoznawania się z lekturą. Quizy z pytaniami ułożonymi chronologicznie, według zdarzeń występujących w książce, specjalne profile bohaterów tworzone na kartach pracy… To sposoby na zachęcenie dzieci do uważnego czytania.

Czytaj dalej

Do pobrania

Otóż okazało się, że dla mojej ośmiolatki, z natury większej fanki matematyki niż słowa pisanego, perspektywa przeczytania 300-stronicowej książki stała się nieco przytłaczająca. Trudno się dziwić, bo „Dzieci z Bullerbyn” to w zasadzie pierwsza „gruba” lektura, z którą stykają się dzieci w nauczaniu początkowym. Nie czekając na zniechęcenie mojej córuni, które wyniknie z wolnego ubywania stron pozostałych do przeczytania, zaczęłam myśleć, w jaki sposób uprzyjemnić i ułatwić podjęcie tego wyzwania czytelniczego.

Oczywiście zaczęłam od matematyki, czyli policzyłyśmy, ile dni zostało na pokonanie lektury oraz ile stron ma książka i na podstawie wyniku dzielenia córka wyznaczyła sobie dzienny cel. Mniej więcej tak, jak robią wszyscy. Wiedziałam jednak, że to nie wystarczy. Szukałam sposobu na podtrzymanie zainteresowania książką i zachęcenie do czytania kolejnych stron. Postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym i opracowałam różne zadania, które wykonywałyśmy „po kawałku” w trakcie zapoznawania się z lekturą.

Przygotowałam quiz z pytaniami ułożonymi chronologicznie, we...