ARTYKUŁ

Nie przeszkadzać w edukacji, czyli o nowej roli nauczyciela

Pomoc psychologiczna
Klasa I
Klasa II
4-5-latki
Klasa III
6-latki
Hanna Warchałowska

Kolorowe dni tygodnia, kalendarze pogody, kąciki dyżurnych, listy obecności – ilu z nas od lat stosuje te metody na co dzień, by pomóc dzieciom się odnaleźć. Wprowadzają ład i porządek w zwykłym funkcjonowaniu społeczności klasowej. Poszukując rozwiązań, które niczym „na miarę” uszyte są dla waszej klasy, a jednocześnie zachowują indywidualne podejście do ucznia, warto przyjrzeć się założeniom edukacyjnym planu daltońskiego.

Czytaj dalej

Do pobrania

Na początku XX wieku Helen Parkhurst doprecyzowywała szczegółowo swój plan nauczania. Edukacja daltońska została wprowadzona najpierw w szkole dla dzieci niepełnosprawnych, by pomóc uczniom z różnymi możliwościami umysłowymi wyrównać poziom. Szybko okazało się jednak, że we wszystkich klasach – także szkół ogólnodostępnych – dysproporcje między dziećmi są tak duże, że ów model sprawdza się idealnie. W jednej klasie spotykają się uczniowie ponadprzeciętni ze średnimi, a także ci, którzy mają naprawdę ogromne trudności z przyswajaniem wiedzy.

Program wymaga od nauczycieli, by skupili się i na tych najzdolniejszych, nie popędzając jednocześnie tych, którym nauka przychodzi z trudnością… Doskonale to znacie ze swoich szkół i przedszkoli. Można by się zastanowić, czy jest zatem metoda złotego środka? Czy musimy uśrednić wymagania i tym samym pozostawić dzieci wybitne same sobie, a także odpuścić zupełnie dzieciom, które wymagają od nas większego zaangażowania? Otóż nie! Plan daltoński dzięki swoim głównym założeniom sprawia, że klasa – choćby najbardzie...