ARTYKUŁ

Lekturadość – jak odczarować zniechęcenie lekturami i uczynić z nich lek na dziecięcą oraz nauczycielską radość?

Edukacja polonistyczna
Klasa III
Małgorzata Swędrowska

Często spotykam się ze stwierdzeniem dzieci: „Lektura – dość! Lektury są nudne, nie chce mi się czytać, po co czytać książki”. A ja marzę o tym, by umieć w taki sposób oczarować dzieci historiami zamkniętymi w książkach, by mówiły: Lek-tu-radość!

Czytaj dalej

Do pobrania

 

Lektury mogą być inspiracją do zabawy, refleksji, doskonalenia swych umiejętności i wzrastania w budowaniu osobowości. Jak to zrobić? Dużo zaczyna się w głowie nauczyciela i jego stosunku do lektur. Zanim więc zaczniemy czytać z dziećmi, kilka pytań do nauczyciela:

Jakie myśli i uczucia wywołuje we mnie pojęcie „lektura”? Jakie lektury zachwycają mnie i dlaczego? Czy dlatego, że dzięki ich pomocy powstają świetne zajęcia, bo dzieci zdobywają wiedzę, bo zdobywam wiedzę o dzieciach? Jakie lektury przyprawiają mnie o ból głowy, napawają zniechęceniem i nudą?

 

Nastawienie

Jak wiadomo, nauczyciel potrafi zarażać swoich uczniów pasją poznawania, entuzjazmem uczenia się, radością podejmowania wyzwań edukacyjnych. Niestety, działa to i w drugą stronę. Zniechęcenie, obojętność, odrobienie zajęć i sztywne zrealizowanie programu procentuje niechęcią uczniów, negatywnym nastawieniem do lekcji, szkoły, a czasami i całego świata. Na szczęście nauczyciele dzieci w wieku wczesnoszkolnym mają w sobie wiele energii i pomysłów, by wydobywać z siebie i ze swoich uc...